Bajkoterapia

Baju, baju… czyli bajkoterapia na zajęciach w naszej szkole.

Bajka od wieków towarzyszy człowiekowi pod postacią mitu, legendy, podania ludowego czy wierszowanej opowiastki. Od wieków także oddziałuje na czytelnika, a sięgano po nią bez wiedzy z zakresu psychologii i bez świadomości jej zbawiennego wpływu na psychikę.

W potocznym języku pojęć „bajka” i „baśń” używa się zamiennie, jednak jako utwory literackie mają różne znaczenia. Bajka jest krótkim, dowcipnym utworem, najczęściej poetyckim, o charakterze satyrycznym lub dydaktycznym. Jej bohaterami są zwierzęta lub ludzie i zwykle zakończona jest morałem. Baśń jest natomiast opowiadaniem narracyjnym, folklorystycznym, gdzie zachowany jest obiektywny stosunek autora do opisywanych zdarzeń. W publikacjach dla dzieci pojęcia te traktowane są zamiennie, przy czym częściej występuje pojęcie bajki.

Bajki jako utwory literackie adresowane do dzieci cechuje magiczne ujmowanie rzeczywistości, oglądanie świata z perspektywy dziecka i świadomość umowności zdarzeń, czyli rozróżnienie świata realnego i czarodziejskiego. W bajkach, w rozwiązywaniu trudnych sytuacji dominuje magia. Tak właśnie myśli dziecko – „magicznie”, doszukując się
u zwierząt czy przedmiotów cech ludzkich. Ta nierealna rzeczywistość pomaga mu zrozumieć świat i siebie, wprowadza porządek i ład, pokazuje jakie reguły rządzą otoczeniem.

Bajki terapeutyczne są utworami adresowanymi do dzieci, głównie w wieku 4-9 lat,
a ich celem jest uspokojenie, redukowanie problemów emocjonalnych i wspieranie. Fabuła bajki terapeutycznej dotyczy różnych sytuacji wzbudzających lęk, zaś głównym bohaterem jest małe zwierzątko, dziecko lub zabawka, z którymi słuchacz (czytelnik) może się identyfikować.

Cechą charakterystyczną wszystkich bajek terapeutycznych jest to, że bohater bajkowy znajduje się w trudnej sytuacji i przeżywa lęk, a wprowadzone postacie umożliwiają redukcję tego lęku. Bohater uczy się różnych sposobów jego przezwyciężania. Nabycie owych kompetencji prowadzi do zmiany w przeżywaniu i do zmiany w zachowaniu.

Ta niemal nadprzyrodzona moc bajki zainspirowała moje zainteresowanie bajkoterapią. Ukończyłam kurs „Bajkoterapia z nauką pisania bajek. Rysunek w arteterapii”
i postanowiłam w swojej pracy wykorzystać bajkę, jako narzędzie służące:

  • zmniejszeniu napięcia wewnętrznego u dzieci;
  • wzmocnieniu poczucia własnej wartości;
  • pozytywnemu myśleniu;
  • poprawie samopoczucia;
  • relaksowi i odprężeniu;
  • treningowi zachowania się w trudnej sytuacji;
  •  wzbogaceniu wiedzy o sobie samym i otaczającym świecie.

Korzystam z dostępnych bajek, ale czasami sama piszę bajkę będącą „wskazówką” na zaistniałą w klasie sytuację lub problem zgłoszony przez dzieci albo zauważony przeze mnie.

I tak oto bajkowo udaje mi się wprowadzać swoich zerówkowiczów w XXI wiek.

Przedstawiam jedną z naszych bajek. Zapraszam wszystkich do czytania i relaksu.

 

BAJKA RELAKSACYJNA pt. „ Motylek Skipi i tęczowa łąka”

(W trakcie czytania bajki w tle muzyka relaksacyjna)

 

 

Był piękny, wiosenny poranek. Ptaszki ćwierkały, brzęczały owady, kumkały żabki, szumiał cieplutki wiatr, a słoneczko świeciło na niebie i ogrzewało całą łąkę, która nie była taką zwykłą łąką, to była łąka, gdzie o wschodzie i zachodzie słońca można było zobaczyć jak mieni się wszystkimi kolorami tęczy…

Na tej właśnie łące mieszkał malutki, miły i pstrokaty motylek o imieniu Skipi, który uwielbiał podróżować i odkrywać różne niezwykłe miejsca swojej zaczarowanej łąki.

Pewnego dnia, z pierwszymi promykami słoneczka postanowił udać się na kolejną wyprawę.  Każda jego wycieczka była niezwykła i niepowtarzalna.

I tym razem odkrył kolejne cudowne miejsce  – kolorowe kwiaty z lotu Skipiego, stanowiły olśniewające, mięciutkie i delikatne dywany: czerwone maki, niebieskie chabry i żółte kaczeńce… Tym kolorom nie było końca. Do tego wszystkie kwiaty tańczyły rytmicznie
z wiatrem, kołysząc się w takt i rytm jaki wiatr nadawał…w prawo i w lewo, w prawo
i w lewo…

Skipi fruwał tak nad samymi główkami kwiatów, i fruwał pełen zachwytu. Czuł się cudownie i lekko. Oddychał cicho i spokojnie. Był zauroczony tymi barwami. Te widoki sprawiły, że czuł się zrelaksowany i odprężony.

Kiedy doleciał nad malutki staw na środku łąki, zobaczył piękne białe stokrotki, niebieskie niezapominajki  i fioletowe fiołki, które również delikatnie kołysały się pod wpływem wiatru…prawo i w lewo, w prawo i w lewo…

Skipi długo fruwał nad tęczową łąką, podziwiając przepiękne widoki, aż poczuł się bardzo zmęczony. Na płatkach niebieściutkiej niezapominajki znalazł spokojne, mięciutkie
i cieplutkie miejsce, żeby odpocząć. Ruchy jego skrzydełek stawały się coraz wolniejsze
i słabsze… Delikatny wiaterek kołysał kwiatkiem, na którym siedział, a promienie słońca ogrzewały jego i delikatny kwiat. Skipi zamknął oczy. Było mu ciepło i wygodnie. Czuł się bezpiecznie. Szum i zapach kwiatów uspokajał go i zachęcał do snu. Zmęczony lataniem
i pełny nowych wrażeń, zasnął. Śnił o tęczowej łące i kolorowych miejscach, które już poznał i tych, których jeszcze nie odkrył.

Nagle wskakująca do stawu zielona żabka, nieświadomie ochlapała śpiącego motylka, delikatne krople wody spadły z płatków i Skipiego, wprost do stawu…kap, kap, kap…

Motyl  przeciągnął się i zatrzepotał skrzydełkami. Czuł się teraz lekko i pełen energii. Radośnie poderwał się do lotu i wzbił się wysoko, wysoko w górę, aż do promieni słońca, które szczęśliwie odprowadziły go do domu.

 

                                                                                                           Agnieszka Wronkowska

     Wychowawca klasy ,,0″

    w SSP nr 2 STO w Żyrardowie