Patron Szkoły

Prezentacje laureatów konkursu multimedialnego ogłoszonego przez naszą szkołę z okazji 130 rocznicy urodzin patrona szkoły.

 

Lista prezentacji:

Prezentacja – Karolina Bielińska
Prezentacja – Malwina Skiba
Prezentacja – Dawid Majewski
Prezentacja – Katarzyna Maliszewska
Prezentacja – Adrianna Kołaczek

 

Paweł Hulka Laskowski – życie i twórczość
Na podstawie opracowania Wydziału Informacji i Promocji Miasta Urzędu Miejskiego w Żyrardowie
„Paweł Hulka Laskowski 1881-1946. Pisarz, najwybitniejszy żyrardowianin”

 

PAWEŁ HULKA LASKOWSKI urodził się 25 czerwca 1881r. w drewnianym jednopiętrowym domu przy ulicy Wąskiej (obecnie ul. Borucha Szulmana 10) w Żyrardowie. Jego rodzice byli potomkami tzw. „braci czeskich”, którzy po nieudanym powstaniu przeciwko królowi Ferdynandowi II w początkach XVII wieku znaleźli schronienie pod skrzydłami kościoła ewangelicko-augsburskiego w Polsce.
Los sprawił, że Hulkowie (Hulka – z czeskiego laska, stąd przydomek Laskowski) osiedlili się w Żyrardowie, znajdując prace w fabryce włókienniczej. Ojciec był tkaczem, matka przykręcaczką osnowy. Wskutek niedostatku panującego w rodzinie matka zmarła, kiedy Paweł miał 8 lat. Musiał wówczas opiekować się młodszą siostrą i przejąć część obowiązków domowych.

Podstawy edukacji zdobył uczęszczając do ochronki, a następnie do elementarnej, trzyletniej szkoły fabrycznej. Zdobywanie wiedzy stało się jego pasją do tego stopnia, że zakradł się do biblioteki nauczycielskiej i czytał wszystko, co wpadło mu do ręki. W dwunastym roku życia poszedł do pracy w fabryce. Rekomendacjom swojego nauczyciela zawdzięczał zatrudnienie w kantorze tkalni, gdzie przez 13 godzin dziennie obliczał wypłaty dla robotników i roznosił fabryczną korespondencję po oddziałach.
Wyczerpująca praca fizyczna nie osłabiła jego pasji. Wszystkie zaoszczędzone kosztem jedzenia i ubrania pieniądze wydawał na książki. Postanowił, że ucząc się wieczorami i nocami, przerobi samodzielnie program gimnazjalny. Zaczął się też intensywnie uczyć języków obcych i czytać literaturę czeską. W wieku 19 lat dokonał przetłumaczenia nowelki „Jastrząb contra Hordliczka” S. Cecha, opublikowanej przez Bibliotekę Dzieł Wyborowych. Zachęcony otrzymanym honorarium w ciągu jednego miesiąca Hulka przełożył powieść „Ojciec Kondelik i narzeczony Wejwara” J.Hermana.
Nie przespane noce, niedożywienie i papierosy nadwerężyły zdrowie ambitnego młodzieńca. Kiedy wieść o jego nieprzeciętnych zdolnościach trafiły do właściciela fabryki – Karola Dittricha, ten postanowił wysłać Hulakę do swojego sanatorium pod Dreznem oraz wystąpić w roli mecenasa i zafundować Mu stypendium na odbycie studiów uniwersyteckich.
Po zakończeniu kuracji Hulka wybrał się w 1903 r. na uniwersytet ewangelicko-reformowany w Heidelbergu, gdzie podjął studia filozoficzne, do których dołączył później religioznawstwo i historię. Jako student wyróżniał się do tego stopnia, iż wkrótce został nazywany w kręgach uniwersyteckich „genialnym Polakiem”. Niestety nawrót choroby oraz cofnięcie stypendium po opuszczeniu przez Dittricha w 1907 r. Żyrardowa, uniemożliwiły Hulce dokończenie pracy doktorskiej. Po powrocie do kraju w roku 1908 wraz z żoną Kazimierą (z domu Uhlenfeld, córką żyrardowskiego introligatora), którą poślubił podczas studiów, i córką Elżbietą ur. w 1906 r. zamieszkali w Grodzisku Mazowieckim. W czerwcu 1910 r. oboje zostali tam aresztowani pod zarzutem współudziału w zamachu na komendanta carskiej żandarmerii i umieszczeni na Pawiaku. Dzięki interwencji wysoko postawionych przyjaciół i wpłaconej przez rodzinę żony kaucji po kilku tygodniach zostali zwolnieni.
Szykanowani nieustannie przez żandarmerię grodziską Hulkowie postanowili przeprowadzić się do Żyrardowa. Zamieszkali wówczas w willi „Wanda” przy Alei Kolejowej nie zaprzestawali działalności literackiej i publicystycznej. Współpracował m. in. z Echem Literackim, Sfinksem i Bluszczem.

Po wybuchu I wojny światowej w 1914 r. Hulkowie uznali, że mieszkanie w pobliżu torów kolejowych może być niebezpieczne. Przenieśli się w związku z tym do zwykłego, robotniczego domu przy ulicy Szkolnej (ob. Naruszewicza nr 34).Aby jakoś utrzymać rodzinę Hulka-Laskowski otworzył biuro pisania podań do urzędów okupacyjnych. Jednocześnie, kiedy po wyparciu z Żyrardowa Rosjan Niemcy złagodzili panujący do tych czas ucisk, Hulka z grupą inteligencji zorganizował Klub Robotniczy, w którym prowadził wykłady na uniwersytecie Robotniczym i podjął aktywną współpracę z Polską Macierzą szkolną oraz Towarzystwem „Samokształcenie”. Objeżdżając ze swoimi prelekcjami okoliczne wsie, niósł nie tylko wiedzę, ale także nadzieję na odzyskanie niepodległości. Przyniosło ją zakończenie w 1918 r. wojny.
W 1920 r. Hulkowie wyjeżdżają na blisko rok od Pragi, gdzie pisarz obejmuje stanowisko referenta prasowego przy poselstwie polskim. Po powrocie do Żyrardowa oddaje się swojej ulubionej pracy. Nawiązuje współpracę z szeregiem redakcji pism ewangelickich i prasy ateistycznej, która nie jest zbyt popłatna. Wraz z żoną Kazimierą podejmuje nieudaną z powodów finansowych próbę wydawania niezależnego tygodnika „Echo Żyrardowskie”. Po bezskutecznych poszukiwaniach stałej pracy w Warszawie, Hulka zmuszony jest w 1924 r. dojeżdżać do Łodzi do wydawnictwa „Kompas”. Jednak wybuch kryzysu gospodarczego, dotykającego również wydawnictwa powoduje, że pisarz zmuszony zostaje do szukania innych źródeł zarobków. Zajmuje się wtedy tłumaczeniem dokumentów handlowych i redagowaniem tekstów sprawozdań spółek i firm. W tym samym czasie odbudowywane ze zniszczeń wojennych zakłady Żyrardowskie, przechodzą wskutek ministerialnych machinacji w ręce francuskiego konsorcjum, Marcela Boussaca. Jego celowa rabunkowa gospodarka doprowadza Żyrardów do skrajnej nędzy spowodowanej masowym bezrobociem. Dyrekcja Zakładów Żyrardowskich próbuje podporządkować sobie władzę miasta, szantażując je żądaniem opłat za będące własnością fabryki obiekty socjalne.
Hulka-Laskowski podejmuje odważną kampanię prasową. Obnaża brutalne metody działania konsorcjum, wyzysk robotników i nadużycia finansowe. Kiedy odmawia przyjęcia 10000 zł. łapówki i możliwości wyjazdu do dowolnego kraju w zamian za milczenie, zaczynają się szykany polegające na groźbach usunięcia z fabrycznego mieszkania, powodowaniu bojkotowania przekładów niepokornego literata przez pewne wydawnictwa. Towarzyszy temu zaaranżowana kontrkampania prasowa. Hulce zarzuca się buntowanie robotników, szkodzenie gospodarce narodowej, polskiej racji stanu i przyjaźni polsko-francuskiej oraz obciąża Go odpowiedzialnością moralną za zabójstwo dyrektora fabryki G. Koehlera dokonane przez J. Blachowskiego – zredukowanego urzędnika. Pisarz nie ulega nagonce. Dzięki jego artykułom afera żyrardowska nabiera rozgłosu. Do sejmu Rzeczpospolitej wpływa w 1927 r. współredagowany przez jego memoriał władz miejskich „Przyczyny i skutki obecnego upadku Żyrardowa”. Ogłoszony w prasie, odbija się szerokim echem w całym kraju i powoduje burzliwe wystąpienia w Sejmie oraz powołanie specjalnej komisji rządowej. W 1934 r. ukazuje się książka „Mój Żyrardów” dedykowana „robotnikom żyrardowskim, towarzyszom walki i porażek z wyrazem niezłomnej wiary w ostateczne zwycięstwo”, będąca jednocześnie formą oskarżenia konsorcjum francuskiego. Ośmioletnia batalia toczona przez Hulke daje wreszcie rezultaty. W wyniku podjętych przez rządy Polski i Francji mediacji Zakłady Żyrardowskie wracają w 1936 r. pod zarząd państwowy.
Okres ten wywołuje u Hulki zwolennika sanacji i tolerancji – głębokie rozczarowanie do polityki ówczesnych władz, narastające po śmierci Józefa Piłsudskiego. Czuje się też poważnie zaniepokojony coraz silniejszymi przejawami skrajnego nacjonalizmu i klerykalizmu. Nietolerancji doświadczał już bowiem w latach dzieciństwa, pogardliwie nazywany przez swoich rówieśników „kalwinem”. W Polsce przedwojennej Jego śmiałe polemiki i artykuły światopoglądowe powodują wybijanie okien w mieszkaniu i niepodejmowanie drukowania tego typu artykułów. Hulka ubolewa, że z powodów swojego kalwinizmu nie mógł zostać współpracownikiem największych wydawnictw, ani też zajmować znacznych stanowisk społecznych. Wyjątkiem była propozycja objęcia katedry na Wydziale Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego.
Z uwagą śledzi przemiany zachodzące w Niemczech, w których dostrzega niebezpieczeństwo grożące całej ludzkości. Już w 1933 r. w swoich artykułach (m. in. Niemcy bez maski, Koszulizacja Niemiec, Rasa nordycka) piętnuje faszyzm i antysemityzm. Ośmiesza samego Hitlera wystawiając na widok publiczny w oknie wypożyczalni książek „Zdrój” (założoną przez córkę i żonę w 1930 r.) sensacyjne powieścidło napisane kiedyś przed obecnego Fuhrera. Rozwściecza tym miejscowych Niemców, coraz oficjalniej manifestujących swoje narodowosocjalistyczne sympatie. Toteż, gdy w 1939 r. Żyrardów zostaje zajęty przez hitlerowców, Hulka poważnie objawia się zadenuncjowania przez volksdeutschów. Nie opuszcza jednak miasta, wraz z całą jego ludnością przeżywa dramatyczny exodus na podmiejskich polach i całą gehennę lat okupacji.
Z braku innych możliwości Hulkowie utrzymują się jedynie z wypożyczalni książek „Zdrój” mocno potrzebionej przez żandarmerię z niedozwolonych pozycji. Jednak wykonanej mniej dokładnie, niż w czytelniach warszawskich. W 1940 r. przed świętem 3 Maja zostają aresztowani jako zakładnicy na wypadek zorganizowania polskich demonstracji. W czerwcu córka pisarza Elżbieta, tylko dzięki odpowiedniemu świadectwu lekarskiemu, unika wywiezienia na roboty do Reichu. W mieszkaniu Hulki odbywa się wielogodzinna rewizja. Kończy się tym, że pisarz musi złożyć pisemne oświadczenia, że nie będzie nikomu użyczać swojego prywatnego księgozbioru. Na szczęście landkomisarz nie ma pojęcia o antyhitlerowskich artykułach Hulki, publikowanych przed wybuchem wojny, i daje pisarzowi względny spokój.
Znajomi i przyjaciele rodziny przychodzą do mieszkania Hulków z wieściami o poczynaniach miejscowych „foksów”, aresztowaniach, wywózkach i mordach dokonywanych przez żandarmerię i gestapo. Pisarz skrzętnie notuje te wydarzenia i własne obserwacje. Tak powstają pierwsze karty wspomnień z lat okupacji – „Księżyca nad Cieszynem”. We wrześniu 1940 r . udaje się do Karolina pod Warszawą, gdzie grono dobrze sytuowanych miłośników literatury zorganizowało przymierającym z głodu artystom dwutygodniowe wczasy. Przybyło na nie wiele wybitnych osobowości m. in. Karol Irzykowski, Kazimierz Junosza-Stępowski, Stefan Kisielewski. Gospodarzą tam: urocza Mira Zimińska z Tadeuszem Sygietyńskim.
Zjazd takiej elity musiał zostać zauważony przez gestapo, które zorganizowało obławę i zamknęło wszystkich na Pawiaku. Podobnie, jak inni Hulka-Laskowski był przesłuchiwany w Alei Szucha. Jego głuchota sprawiła na gestapowcach wrażenie, że tak niedołężny człowiek nie może być dla nich kimś niebezpiecznym. Toteż po kilku tygodniach, dzięki starania rodziny i przyjaciół został zwolniony z aresztu. Niemcy nie dają mu jednak spokoju. Najpierw próbują nakłonić pisarza do udziału w opracowaniu monografii Żyrardowa gloryfikującej znaczenie działalności niemieckiej na terenie miasta i okolic. Miało to na celu uznanie Żyrardowa jako „historycznie niemieckiego” i wcielenie go do Rzeszy. Później był naciskany, aby wykorzystał swoje czeskie pochodzenie i podpisał volkslistę, na co odpowiedział: „Trzysta lat wrośliliśmy w polskę i polskość. Czeskie pochodzenie jest tylko pochodzeniem. Czeskich przodków szanuję … ale jestem Polak”.
Ten z natury wielki humanista głęboko przeżywa dramat lat okupacji i tragedie dotykające Jego znajomych, przyjaciół i rodzinę. W 1940 r. przyjmuje pod swój dach zabiedzoną w Łodzi siostrę. W czasie jej choroby opala jej pokój swoim cennym zbiorem czasopism. Siostra umiera 28 XII 1942 r. Po powstaniu warszawskim, w październiku 1944 r. Hulka – Laskowski sprowadza do żyrardowskiego szpitala Karola Irzykowskiego, który z groźną raną uda leżał w fatalnych warunkach w szpitalu w Milanówku. Niestety, i tu nie udało się go uratować. Zmarł 2 XII 1944 r. i czasowo został pochowany na żyrardowskim cmentarzu. Potworne zbrodnie i ogrom ludzkich nieszczęść, których Hulka – Laskowski jest świadkiem, powodują u niego głęboka pogardę dla narodu panów, wyrażoną w pierwszym wydaniu Księżyca nad Cieszynem pisaniem słowa „niemiec” z małej litery.
Wyzwolenie spod okupacji hitlerowskiej nazwał „powrotem człowieka”. Pisarz doczekał wreszcie należnych mu honorów. Jako pierwsza złożyła mu wizytę delegacja „kościuszkowców”, składając pełne uznania wyrazy szacunku. Niedługo po tym, w marcu 1945 r. otrzymał nagrodę państwowi za „wieloletnią, żywą, uczciwą i nieskazitelnie demokratyczną działalność literacką”. Pech chciał, że w ciągu kilku pierwszych miesięcy 1945 r. leżał chory na zapalenie woreczka żółciowego, co wpłynęło na dalsze pogorszenie ogólnego stanu zdrowia. Jego przyjaciele czynili starania, aby umożliwić choremu pobyt na Śląsku Cieszyńskim, za którym ogromnie tęsknił.
W tym samym czasie odwiedził osobiście dom Hulki-Laskowskiego ówczesny minister spraw zagranicznych, dobry znajomy pisarza Wincenty Rzymowski, zlecając Mu ważną misję państwową związaną z wytyczaniem spornej granicy polsko-czeskiej na Zaolziu. Osłabiony chorobą, pełen obaw i zarazem radości wyjechał w Cieszyńskie, które nazywał „ojczyzną swojej duszy”. Czuł się, jednocześnie zrażony do żyrardowskiego pospólstwa, które w przystępie oszalałego odwetu za okupacyjne krzywdy obracało w niwecz wszystko co poniemieckie, niszcząc przy okazji (z braku podstawowej wiedzy) także cmentarz ewangelicki. W Cieszynie miał wielu przyjaciół ewangelików, którzy stanowili tam szanowaną, społeczność, a już tym bardziej nikt nie zakłócał wiecznego spoczynku zmarłym tego wyznania.

Nic dane Mu było niestety dłuższe pomieszkanie w willi „Belweder” w Wiśle-Głębicach i dokończenie powieści o rzymskim poecie Katullusie pt. „Warkocz Bereniki” oraz powieści „Ostatni łotr”. Ze wzglądu na zły stan zdrowia musiał przenieść się do Szpitala Krajowego w Cieszynie, gdzie zmarł na wylew krwi do mózgu 29 X 1946 r. Podczas pobytu na Śląsku Cieszyńskim pisał do MSZ-tu opracowania o stanie stosunków czesko-polskich, współpracował z Trybuna Robotniczą oraz innymi dziennikami i czasopismami. W szpitalu napisał swój ostatni artykuł „Najpiękniejszy kraik świata”, w którym wyraził swoje głębokie przywiązanie do Ziemi Cieszyńskiej.
W manifestacyjnym pogrzebie Pawła Hulki-Laskowskiego uczestniczyło około siedmiu tysięcy osób wraz z oficjalną delegacją z Żyrardowa. Grób pisarza znajduje się na cmenatrzu ewangelickim w Cieszynie. Tam tez spoczywa, zmarła w 1976 roku jego żona Kazimiera. Los sprawił, że literackim testamentem Pawła Hulki-Laskowskiego pozostał „Księżyc nad Cieszynem”. Po jego śmierci ukazało się wiele wypowiedzi wysoko oceniających żyrardowskiego pisarza, publicystę i społecznika. W jednej z nich pisano, że śmierć Hulki-Laskowskiego jest wielka stratą dla Polski a, także dla europejskiej literatury religioznawczej i humanizmu.
Znawcy twórczości Pawła Hulki- Laskowskiego uważają, że niesłusznie został on zapomniany przez wielu historyków literatury ojczystej, a także przez wydawnictwa. Ale też Jego dorobek pisarski nie był zbyt wielki. Poza wspomnianymi książkami o Żyrardowie i niedokończonym dziełem o Katullusie, Hulaka napisał jeszcze powieść o życiu ewangelików „Porucznik Reiger” (1927), bogata antologią „Pięć wieków herezji” (1939?), do której materiały zbierał przez kilka lat, książkę o ucisku narodowościowym ludności Polskiej na Zaolziu „Śląsk za Olzą”(1938) oraz obszerną książkę o Czechach. Niestety jej rękopis, przechowywany ze względów bezpieczeństwa spłonął podczas powstania w 1944 r.
O wieli bogatszy jest Jego dorobek translatorski. Hulka tłumaczył z angielskiego, francuskiego, niemieckiego, czeskiego i rosyjskiego. Dzięki Jego przekładom czytelnicy polscy mogli poznać „Przygody dobrego wojaka Szwejka” – J. Haska. Trylogię: „Hardubal”, „Meteor” i „Zwyczajne życie” – K. Capka, „Babunię” – B. Niemcowej, „Amerykę” – E. Ludwiga, „Rodzinę Thibault” – R. Martina du Gard, „Życie św. Franciszka z Asyżu” – Sabatiera, „Napoleona” – Mereżkowskiego, „Rokoko” – Bohema, „Ludzi genialnych” – Kretschmera i „Fabrykę Absolutu” – K. Capka. Tłumaczył również aktualną publicystykę europejską, w tym także serię sześciu tomików S. Stalla o wychowaniu seksualnym i świadomym macierzyństwie.
Natomiast dorobek publicystyczny i krytycznoliteracki Hulki-Laskowskiego jest wprost nie do ogarnięcia. Swoje artykuły zamieszczał w przeszło 70 czasopismach, w tym miedzy innymi w Wiadomościach Literackich, Tygodniku Ilustrowanym, Gazecie Polskiej, Polsce Zbrojnej, Czarno na Białym, Wolnomyślicielu, Bluszczu, Sygnałach, Ilustrowanej Republice, Nowym Dzienniku, Ilustrowanym Kurierze Codziennym i szeregu pism ewangelickich. Pisywał też do pism zagranicznych Slarische Rundschau, Slovensky Přehled i L`Europe Centrale.
W okresie powojennym współpracował z katowicką Trybuną Robotniczą, Odrodzeniem, Warszawą i Głosem Żyrardowa. Ta niezwykła aktywność wynikała z przekonania Hulki, iż misją publicystyki jest racjonalizowanie poczynań władzy.
Toteż żywo reagował na wszelkie zjawiska polityczne, społeczne i gospodarcze. Uczestnictwo w życiu polityczno – literackim zawdzięczał warsztatowi pracy, jaki potrafił sobie zorganizować w domu oraz nieocenionej pomocy córki Elżbiety, która po ukończeniu w 1930 r. studiów humanistycznych na uniwersytecie w Grenoble we Francji, postanowiła poświecić swój czas i umiejętności Ojcu.
Należy tu wyjaśnić, że Hulka-Laskowski cierpiał na argofobię (lek przestrzeni) i postępującą głuchotę, która uniemożliwiała mu normalne funkcjonowanie i fizyczną obecność w kręgach informatycznych i opiniotwórczych. Musiał więc śledzić bieżące sprawy na podstawie czasopiśmiennictwa krajowego i zagranicznego oraz wszelkich nowości wydawniczych. Zgromadził ponad trzytysięczny księgozbiór oraz bogate archiwum prasowe. Wiele propozycji przysyłali Mu z osobistymi dedykacjami sami autorzy. W zbiorach pisarza zachowały się 92 takie autografy, obejmujące alfabetycznie 61 nazwisk, od Janusza Andrzejewskiego do Juliana Żuławskiego. Hulka prowadził też bardzo rozległa korespondencję z C. Lombroso, L. Tołstojem, Z. Nałkowską, K. Irzykowskim, J. Parandowskim, J. Kandem-Bandrowskim, E. Zegadłowiczem i wieloma innymi wybitnymi przedstawicielami świata kultury, sztuki i polityki. Dzięki swojej uznanej pozycji i popularności zaliczał się do ówczesnej elity krytyczno-literackiej. Do jego najgłośniejszych artykułów należały: Spowiedź kalwina (Wiadomości literackie 1933 r.) Faktografia żyrardowska (Wiadomości literackie 1932 r.) i List do Przyjaciół Czechów (Kurier Poranny 1936r.)
Paweł Hulka-Laskowski był człowiekiem niezwykłej zacności i pracowitości. Do jego mieszkania ciągnęli wszyscy pokszywdzeni przez los wierząc, że „pan Hulka” nie odmówi im napisania podania lub pomocnej interwencji. W Spowiedzi Kalwina pisarz określił siebie jako „poszukiwacza ludzkiej dobroci”, w istocie zaś był tym, który swoją dobrocią obdarzał innych. Ten schorowany człowiek dla utrzymania rodziny przyjmował każdą pracę. Ale też praca była mu potrzebna, ponieważ ją kochał. Potrafił całymi godzinami nie odrywać się do biurka. Wstawał bardzo wcześnie, latem była godzina piąta, zimą szósta i od razu siadał do pracy. Jedyne chwile wytchnienia spędzał w przydomowym ogródku lub na krótkich spacerach w towarzystwie ukochanej córki, która była Jego najbliższym współpracownikiem, sekretarzem i opiekunem. Wieczorami lubił czytywać domownikom co ciekawsze lektury, bądź stawiać ulubione pasjanse. Jako publicysta i pisarz był mistrzem słowa. Potrafił wyrażać najgłębsze myśli w kilku zaledwie, ale w sposób doskonale najtrafniejszy, sformułowanych zdaniach.
Pod tym względem niewielu miał sobie równych. Sam skromnie twierdził, ze wielkość literatury to wielkość jej problematyki. Sztuce pisarskiej Hulki towarzyszyła głęboka potrzeba walki o wyznawany ideały. Zdecydowanie występował przeciwko narodowościowym wybrykom. Pisał „W kulturze polskiej wielka jest siła przyciągania, niech nikt nie zabrania obcokrajowcom dostępu do niej”. Był gorącym orędownikiem tolerancji wyznaniowej, czym mocno narażał się wojującym klerykałom. Stąd też Jego prace filozoficzno-religioznawcze publikowane były pod literackimi pseudonimami: K. Haworka, J Oścień, J. Adamczyk, T. Gruda, S. Pralacik itp. Współpracował z Ewangeliką, Głosem Ewangelickim, Przeglądem Ewangelickim, Szlakiem Reformacji i Nowymi Drogami. Redagował również Pielgrzyma Polskiego oraz organizował Ewangelicko-Polskie Biuro Prasowe. Zdecydowanie występował przeciwko stereotypami „Polka-katolika”. Był zdania, że jedynie pojednanie wyznań wyzwoliłoby ruch umysłowy, zdolny uczynić z naszego narodu, naród tak potężny, jak przodujące narody Europy. Wypowiadał się również w sprawach reformy prawa małżeńskiego. Otwarcie wspierał też Boya-Żeleńskiego w kampaniach przeciwko jego Dziewicom konsystorskim i Piekłu Kobiet. Naraził się tym na wiele lat Kościołowi katolickiemu, zaś po wojnie niezbyt trafnie przypisywano Mu lewicowość.

„Sprawiedliwość zaczęto oddawać Mu po śmierci”- stwierdził jeden ze znawców życia i twórczości pisarza prof. R. Leszczyński z Uniwersytetu Łódzkiego, w którego bibliotece znajduje się niemal cała spuścizna Pawła Hulki-Laskowskiego. Jak dotąd zbiory te nie zostały opracowane na tyle, aby mogła powstać praca obejmująca całokształt Jego twórczości. Dzięki staraniom Towarzystwa Przyjaciół Żyrardowa i Mazowieckiego Ośrodka Badań Naukowych w 105 lecie urodzin pisarza w 1986 r. zorganizowana została sesja naukowa, która rzuciła nowe światło na wypaczony wizerunek Hulki-Laskowskiego, w którym nie uwzględniono Jego szlachetnej walki z wszelkim złem w obronie prawdy, tolerancji, ludzkiej godności i dobra. Niezwykle cenne okazały się też inicjatywy żyrardowskiego środowiska kultury i TPŻ, w wyniku których, w 1981 r. wznowione zostało wydanie Mojego Żyrardowa natychmiast rozchwytywanego jak bestseller, a w 1988 r. Księżyca nad Cieszynem. W 1995 r. staraniem TPŻ ukazały się szkice do portretu będące pokłosiem zorganizowanej w 1986 r. sesji naukowej.
Dla mieszkańców naszego miasta Paweł Hulki- Laskowski pozostanie na zawsze niekwestionowanym najwybitniejszym żyrardowianinem. Dowodami pamięci i szacunku było nazwanie Jego imieniem jednej z ulic, umieszczenie w 1966 r. tablicy pamiątkowej na domu przy ulicy Narutowicza 34, w którym mieszkał i tworzył, a gdzie została otwarta filia Muzeum Okręgowego w Żyrardowie – Gabinet Pisarza. Jego imię nosi także Miejska Biblioteka Publiczna i Ośrodek Badania Kultury Miasta TPŻ. W 1996 r., w 50 rocznicę śmierci pisarza i 80 lecie uzyskania przez Żyrardów praw miejskich Rada miejska uhonorowała Pawła Hulkę-Laskowskiego bezprecedensowym, zaszczytnym tytułem „Zasłużonego dla Miasta Żyrardowa”. Bo też był, i na zawsze pozostanie największą chlubą miasta, do którego swój stosunek zawarł w tytule „Mój Żyrardów”. Uroczysty akt nadania przekazany został na ręce wnuka pisarza Piotra Dudkiewicza.
Decyzją Rady Miejskiej Żyrardowa rok 2001 uchwalony został Rokiem Pawła Hulki-Laskowskiego. Powołany został Komitet Organizacyjny Obchodów Roku Pawła Hulki-Laskowskiego, w skład którego weszli przedstawiciele świata kultury i nauki oraz Rodziny Pisarza. Komitet opracował całoroczny, wielowątkowy i wielce interesujący program, który przybliżył postać i działalność wybitnego żyrardowianina. Spośród najważniejszych przedsięwzięć zorganizowanych zgodnie z przyjętym programem należy wymienić: sesję naukową z udziałem znawców biografii i twórczości Pisarza, „Dzień Kultury Czeskiej”, wydanie reprintu książki „Mój Żyrardów”, wystawę przygotowaną przez Muzeum Mazowsza Zachodniego w Żyrardowie zatytułowaną „Paweł Hulka-Laskowski 1881-1946. Pisarz z żyrardowskim rodowodem”.