Aktualności

Pokażemy Wam Karkonosze…

5 maja 2015

Można powiedzieć , że pod takim hasłem wyruszyliśmy na czterodniową wycieczkę , odpowiadając na miłe zaproszenie Społecznej Szkoły Podstawowej STO z Jeleniej Góry.
20.04. wyjechaliśmy o godzinie 8.15 w daleką trasę z Żyrardowa. Około godziny16.00 byliśmy na Starówce w Jeleniej Górze, na której powitał nas charakterystyczny posąg jelonka. W tramwaju, który pełni funkcję biura informacji turystycznej mogliśmy zaopatrzyć się w mapki, widokówki i przewodniki po Karkonoszach. Miasto leży na wysokości 350m npm. Ma 22km długości, liczy 100 tysięcy mieszkańców. Przez Jelenią Górę płyną cztery rzeki: Bóbr, Kamienna, Podgórna i Wrzosówka. Rozwinęły się tu przemysły: farmaceutyczny, optyczny, szklarski i odzieżowy. Jeleniogórska starówka bardzo nam się spodobała, ale musieliśmy wyruszyć do Ośrodka Hottur w Borowicach na ciepły posiłek. Zostaliśmy powitani przez dyrektora zaprzyjaźnionej szkoły z Jeleniej Góry pana Kamila i kierownika Ośrodka wypoczynkowo-kolonijnego Hottur. Zakwaterowaliśmy się i około godziny 19.00 zjedliśmy ciepły posiłek w towarzystwie uczniów i nauczycieli ze SSP STO z Bielawy. Potem udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.
21.04. o godz. 9.00 po śniadaniu zapoznaliśmy się z uczniami ze SSP STO z Jeleniej Góry, a pani przewodniczka Ludmiła Gajda opowiedziała nam o programie zwiedzania Karkonoszy. Pierwszym punktem naszej wyprawy było zapoznanie się z pracą w Fabryce płytek ceramicznych ”Marconi”, gdzie dowiedzieliśmy się, jak drobinki piasku i skał zamieniają się w odporne na zniszczenia kafelki. Poznaliśmy całą linię produkcyjną i wprawił nas w zdumienie stopień zmechanizowania prac, co powoduje to, iż fabryka zatrudnia niewielu ludzi. Wzmocnieni czekoladowymi cukierkami (poczęstunek gospodarzy) ruszyliśmy do huty szkła w Piechowicach. Tutaj zaczęliśmy naszą przygodę ze szkłem od warsztatów, gdzie wykonaliśmy własnoręcznie pamiątki- szklanki szlifowane w różne wymyślne wzory. Następnie wybraliśmy sobie prezenty – szklane wisiorki z wzorkami. Warsztaty trwały około półtorej godziny, ale czas minął nam szybko i przyjemnie. Później przyszła kolej na zwiedzenie huty szkła. Na naszych oczach panowie wydmuchiwali najróżniejsze cudeńka ze szkła. Byliśmy pod wielkim wrażeniem pracy w pobliżu rozżarzonych do czerwoności pieców. Obserwowaliśmy jak pracownicy szlifują naczynia, które są przeznaczone do używania w kuchniach, toaletach i pokojach. W dwóch sklepach przy hucie oglądaliśmy szklane śliczności m.in puchary wręczane za osiągnięcia sportowe, które na wszelki wypadek wykonywane są w dwóch egzemplarzach. Po kilku godzinach spędzonych w hucie szkła przemieściliśmy się do chaty walońskiej, gdzie na wesoło wprowadzono nas w klimat życia Walonów – „trudnili się poszukiwaniami mineralogicznymi , a także przetwarzaniem wydobywanych kruszców. Dzięki umiejętności obserwacji matki ziemi oraz otaczającej przyrody, byli w stanie odkryć złoża m. in złota i srebra” W chacie walońskiej zwiedziliśmy imponującą kolekcję minerałów i dostaliśmy w prezencie woreczek ametystów. Z chaty walońskiej przeszliśmy przez Karkonoski Park Narodowy nad Wodospad Szklarka. Zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i przejechaliśmy do naszego ośrodka na ciepły posiłek. Niektórzy grali w piłkę, inni wybrali obejrzenie wiadomości ,a o godz. 20.00 przeszliśmy do kawiarenki na wspólne muzykowanie z uczniami z Bielawy. Około godziny 21.00 udaliśmy się na wypoczynek, żeby nabrać sił przed kolejnym czekającym nas dniem zwiedzania Karkonoszy.

22.04 około godziny 9.00 ruszyliśmy w kierunku Karpacza. Zwiedziliśmy świątynię Vang – drewnianą budowlę z XII wieku, która została sprowadzona do Polski w Karkonosze z Norwegii w 1842 roku przez króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV. Konstrukcję wykonano bez gwoździ. Z placu przy Świątyni mogliśmy podziwiać piękny widok na Kotlinę Jeleniogórską i Karkonosze. Ze świątyni Vang przeszliśmy nad Wodospad Dziki, po drodze, przy zaporze, która uratowała Karpacz przed powodzią stulecia z 1997 roku usłyszeliśmy legendę o Duchu Gór – Karkonoszu, na którego lepiej nie mówić Liczyrzepa, bo można go bardzo rozgniewać i sprowadzić na siebie i towarzyszy podróży wielkie nieszczęście. Zrobiliśmy sobie zdjęcia przy Wodospadzie Dzikim, a następnie przejechaliśmy do centrum Karpacza, gdzie spacerowaliśmy po miejskim deptaku. Posmakowaliśmy miejscowych przysmaków takich jak: gofry, kompozycje czekoladek, lody. Później przejechaliśmy do pierwszego w Polsce Prywatnego Muzeum Techniki i Budowli z Klocków Lego. Oglądaliśmy wystawę z interaktywnymi makietami Lego(atakującą kobrę, kolejkę wysokogórską).Niektórzy z nas kupili sobie figurkę karkonoskiego turysty z limitowanej kolekcji. Następnie przeszliśmy do Karkonoskich tajemnic. Przed wejściem przywitała nas siedmiometrowa rzeźba przedstawiająca Ducha Gór. Karkonoskie Tajemnice są nową atrakcją Karpacza. Zdobyliśmy wiedzę o regionie i jego historii w podziemnym królestwie Ducha Gór. Wysłuchaliśmy legend i przekazów o karkonoskiej ziemi, graliśmy i bawiliśmy się w tajemniczej atmosferze, przy grze świateł, dźwięków i zapachów, dzięki multimedialnemu i interaktywnemu charakterowi ekspozycji. Pozostając pod urokiem Karkonoskich Tajemnic przenieśliśmy się do Miejskiego Muzeum Zabawek, które powstało w 1995 r. z kolekcji Henryka Tomaszewskiego – mima i założyciela Wrocławskiego Teatru Pantomimy. Do ośrodka wróciliśmy około godziny 17. Graliśmy w piłkę na pobliskim boisku, niektórzy oglądali mecz i bawiliśmy się na dyskotece.
23.04 około godziny 9 zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy na Zamek Chojnik. Szliśmy około 75 minut. Zamek nigdy nie był zdobyty przez wrogów. Niestety, w 1675 roku na skutek pożaru wywołanego przez piorun uległ całkowitemu zniszczeniu i nigdy nie został odbudowany. Jako malowniczą ruinę zamek uporządkowano i w 1822 roku postawiono w obrębie murów gospodę, która działa do dziś. Na dziedzińcu zamku pani przewodnik opowiedziała legendę o krnąbrnej księżniczce Kunegundzie, która z rozpaczy po niespełnionej miłości odebrała sobie życie i powraca raz do roku na zamek jako Biała Dama. Po wejściu na wieżę mogliśmy docenić uroki karkonoskich gór i dokładnie obejrzeć Śnieżkę. Przed godziną 14 przeszliśmy do szkoły w Sobieszowie, gdzie przywitał nas ponownie pan dyrektor Kamil, otrzymaliśmy prezenty w postaci mapek, przewodników, zbiorów opowieści karkonoskich. Podziękowaliśmy za gościnę i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Na jednym z dłuższych postojów dzieliliśmy się wrażeniami po zielonej szkole. Byliśmy zgodni co do tego, że trzy punkty programu zasługują na szczególne wyróżnienie. 1 miejsce – warsztaty w Hucie Szkła Julia. 2 miejsce – Karkonoskie Tajemnice. 3 miejsce – zamek Chojnik. Po przyjeździe do Żyrardowa dużymi brawami nagrodziliśmy naszego kierowcę pana Ryszarda ,z którym podróżowało nam się komfortowo i bezpiecznie. Po powrocie do szkoły długo będziemy wspominać naszą karkonoską przygodę. Wycieczka była ciekawa i pełna atrakcji – tak zgodnie sądzą jej uczestnicy – uczniowie klas 4-6 i opiekunowie pani Joanna Kowalska i pan Andrzej Szymaniak.