Aktualności

Grażyna Riemer

21 stycznia 2013

Nazywam się Grażyna Riemer.

W chwili obecnej mam dwadzieścia sześć lat i być może już niedługo obronię pracę magisterską na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Do SSP i SG im. Pawła Hulki-Laskowskiego w Żyrardowie uczęszczałam od piątej klasy szkoły podstawowej aż do momentu ukończenia przeze mnie trzeciej klasy gimnazjum, kiedy to nadszedł czas rozstania i przejścia do liceum. Dziś rozstanie, o którym piszę jest dla mnie czymś naturalnym, ale wtedy bardzo je przeżyłam, bo jestem osobą wrażliwą, która bardzo szybko przywiązuje się do ludzi, a za okazane serce stara się odpłacić tym samym.

Co podobało mi się w  naszej szkole ?

Jej otwarcie się na inność. O tej inności piszę nie bez powodu. Zdecydowałam się użyć tego wyrazu dlatego, że moja inność polega na tym, iż od urodzenia zmagam się z dziecięcym porażeniem mózgowym, co powoduje, że poruszam się na wózku inwalidzkim, ale w tej szkole nie stanowiło to problemu, ponieważ zawsze mogłam liczyć na wsparcie zarówno ze strony dyrekcji, jak i całego grona pedagogicznego. Z myślą o mnie dostosowano łazienkę, wyremontowano podjazd, zamontowano szersze drzwi, a w klasie, w której miałam zajęcia ustawiono ławkę tak, żebym mogła sama się w niej ustawiać, a do mojego miejsca pracy dostawiono krzesło, na którym stawiałam plecak i mogłam się sama rozpakowywać przed rozpoczęciem lekcji.

Wszystkie te drobne udogodnienia sprawiały, że miałam poczucie samodzielności, której tak bardzo potrzebuję. Zmian, o których piszę dokonywano stopniowo, ale dla mnie jest to dowód na to, że chcieć to móc.

Mimo, że moja przygoda z tą szkołą już dawno dobiegła końca, to cieszę się, że udogodnienia, które kiedyś stworzono z myślą o mnie dziś służą kolejnym osobom, które podobnie, jak ja mają problemy ze zdrowiem, a jeśli chodzi o mnie to mimo upływu lat nadal utrzymuję kontakt z Panią Dyrektor Teresą Sitarz, która jest dla mnie niczym Anioł Stróż zawsze gotowy służyć mi pomocą, dobrym słowem i radą, która czasami jest tak potrzebna nawet dorosłemu już człowiekowi.

Na zakończenie pozwolę sobie powiedzieć dziękuję przede wszystkim Pani Dyrektor za to, że tych kilkanaście lat temu zdecydowała się wyciągnąć do mnie rękę, a tym samym dać szansę, której staram się nie zmarnować, choć nie zawsze jest to proste. Dziękuję również wszystkim nauczycielom za codzienną pomoc i opiekę.

Grażyna Riemer